Literacko

W najnowszym numerze Magazynu Społeczno-Kulturalnego ZIEMIA LUBLINIECKA (2/2017) zamieszczono obszerną relację z III Powiatowego Konkursu Jednego Wiersza, który odbył się 3 IV 2017, a w którym żywo uczestniczyłem jako jeden z jurorów.

 

Po powrocie z tegorocznej edycji Krakowskiego Festiwalu Grozy, a dokładnie piątej jego odsłony, zadałem sobie pytanie: Co o KFASONIE można powiedzieć dobrego? I natychmiast doszedłem do wniosku, że nic. Jest to konwent, o którym chcąc powiedzieć coś dobrego, dokonałoby się pewnego rodzaju profanacji. Dlaczego? A no dlatego właśnie, że używając przymiotników w podstawowej formie, celem określenia niesamowitości tego konwentu (dobry, ciekawy, fajny), popełniłoby się grzech śmiertelny, gdyż KFASON jest konwentem tak niezwykłym, indywidualnym i jedynym w swoim rodzaju, że jakichkolwiek pochwał by nie użyć, to i tak nie znajdziemy odpowiednich słów, by podkreślić to, co w nim niezwykłe; by ubrać w słowa jego straszliwe piękno. Jest to jedyny konwent, który od trzeciej edycji (pierwszej, w której uczestniczyłem) wciągnął mnie przedwiecznymi mackami w głębię swej upiornej osobliwości, pozwolił mi się tam rozgościć i poczuć lepiej niż u siebie w domu. A wiem, co mówię. Uczestniczyłem w różnorakich konwentach, ale nigdzie nie poczułem takiej bliskości z prelegentami czy przypadkowymi gośćmi, albo gdzie po przekroczeniu progu gubisz się w organizacyjnym gąszczu. Tu witają cię z rozpostartymi rękoma, prosząc byś się zrelaksował i serwują kwintesencję polskiej i zagranicznej grozy. Krótko mówiąc czujesz się tak dobrze, jakbyś obcował z rodziną i to nie z tą, z którą najlepiej wychodzi się na zdjęciach, a właśnie z ludźmi, którzy nadają na tych samych popieprzonych falach, co ty. Nie inaczej było i w tym roku.

Czytaj więcej

INTROLIGATOR Z DOLINY PŁACZU

Dolina Płaczu obejmowała swym zasięgiem część miasta i spory kawałek przylegającego doń parku. Choć bardziej pasującą do niej nazwą byłoby coś zachowanego w klimacie „Dolina Niepowodzeń” czy nawet „Sromotna Porażka Lokalnej Milicji”, to trzeba przyznać, że takie miano również tłumaczyło genezę swego powstania, a nawiązywało do tragedii dziesiątek osób, opłakujących swą niepowetowaną stratę.

Do pierwszej zbrodni, a raczej tajemniczego zniknięcia, doszło późną wiosną 1982 roku. Młoda dziewczyna, wysoka i zgrabna blondynka, studentka drugiego roku matematyki zaginęła wieczorową porą, a wszelkie poszlaki i dowody doprowadziły służby mundurowe właśnie w okolicę parku. Lecz od tego miejsca wieść o studentce przepadła. Nie pomogły liczne zeznania świadków, przeczesywanie lasu czy nawet zaangażowanie dodatkowych oddziałów. Kobieta wyparowała jak kamfora. Jednakże, dopóki nie znaleziono ciała, rodzice wierzyli, że odzyskają córkę, całą i zdrową.

Informacja o zaginięciu dziewczyny nie wstrząsnęła jednak opinią publiczną. Do takiego stanu rzeczy doprowadziła dopiero wieść, która obiegła miasto oraz przylegające do niego mniejsze miejscowości dokładnie dwa tygodnie później. W tej samej okolicy, w której urwało się śledztwo w sprawie pierwszej z ofiar, znaleziono porzucony rower. Jak się później okazało, należał on do silnej i zdrowej, młodej kobiety – niespełna dwudziestojednoletniej uczennicy zaocznej szkoły pielęgniarskiej. Czytaj więcej

6 lutego 2017 roku ogłoszone zostały wyniki plebiscytu „Złoty Kościej 2016” organizowanego corocznie przez portal KOSTNICA. W tym roku głosy można było oddać na jedną z siedmiu kategorii: HORROR ROKU, THRILLER ROKU, KRYMINAŁ ROKU, FANTASTYKA ROKU, OPOWIADANIE ROKU, OKŁADKA ROKU i WYDAWCA ROKU. Wśród nominowanych w kategorii Opowiadanie Roku znalazło się także moje opowiadanie „Introligator z Doliny Płaczu” zamieszczone w antologii DRESZCZE.

Dziś jest mi niezmiernie miło poinformować, że opowiadanie „Introligator z Doliny Płaczu” zostało wybrane OPOWIADANIEM ROKU 2016! Wszystkim, którzy oddali na nie swój głos, serdecznie dziękuję.

Przy okazji pragnę pogratulować laureatom pozostałych kategorii:

HORROR ROKU: Zombie.pl – Robert Cichowlas, Łukasz Radecki
THRILLER ROKU: Gałęziste – Artur Urbanowicz
KRYMINAŁ ROKU: Bestia. Studium zła – Magda Omilianowicz
FANTASTYKA ROKU: Orgazmokalipsa – Krzysztof T. Dąbrowski
OKŁADKA ROKU: Bestia – Piotr Rozmus
WYDAWCA ROKU: OD DESKI DO DESKI

coversmallWe wrześniu 2016 roku nakładem Wydawnictwa KOSTNICA ukazał się zbiór opowiadań grozy pt. „Krwawnik 2”. W zbiorze tym, wśród 16 opowiadań (+ komiks), znalazło się także miejsce na mój tekst zatytułowany „Synowie”.
Z nieskrywaną radością dowiedziałem się o zakwalifikowaniu mojego opowiadania do tejże antologii, zwłaszcza że po przeczytaniu pierwszego „Krwawnika” stało się niejako moim pragnieniem ujrzenie własnego nazwiska wśród innych, znanych twórców rodzimej grozy na stronach kolejnego dziecka Wydawnictwa Kostnica.
Dziś pragnę Państwa serdecznie zaprosić do sięgnięcia po ten zbiór. Na pewno każdy znajdzie tu coś dla siebie. Czytaj więcej

pmNazwisko Łukasza Henela jest jednym z pierwszych, na które natknąłem się na początku mojej (bądź co bądź krótkiej) przygody z polską grozą. Kiedy w końcu sięgnąłem po jego debiutancką powieść „On”, ta bardzo przypadła mi do gustu, a lekkie pióro autora tylko zachęciło do wnikliwszego zapoznania się z jego twórczością. Przymierzając się zatem do „Podziemnego miasta” dałem autorowi spory kredyt zaufania, wierząc, że i tym razem się nie zawiodę. Z takim nastawieniem zanurzyłem się w lekturę.

„Zanurzyłem” to dość trafne określenie w tym przypadku choćby z tego powodu, iż treść powieści zamyka się w niespełna 250 stronach. Ledwie zostałem wciągnięty w fabułę, gdy na horyzoncie można było już dostrzec majaczące zakończenie. Historia nie jest skomplikowana, nie mamy tu też wielu pobocznych wątków, które w jakiś specjalny sposób urozmaiciłby nam przygodę, jednakże nie należy traktować takiego zabiegu jako ujmę. Ma on swój cel, o którym dowiadujemy się na ostatnich stronach powieści – zatem nadmierne rozbudowywanie akcji minęłoby się z założeniem autora. Czytaj więcej

dsc_0031Czwarty tom opus magnum Stephena Kinga, zatytułowany „Czarnoksiężnik i kryształ”, jest lekturą, która fanów „Mrocznej Wieży” podzieliła na dwa obozy. Zwolenników i krytyków. Fanatyków, uważających ją za najlepszy ze wszystkich ośmiu tomów i (nie bójmy się tego słowa) hejterów, twierdzących, że ta część całkowicie spowalnia główną akcję. Przez większość czasu, gdy tkwiłem z nosem w książce, byłem w stanie podać rękę tym drugim, kiedy jednak skończyłem i odłożyłem to niemal osiemsetstronicowe tomiszcze na bok, uznałem, że jest w nim jednak coś, co każe mi się jednak przychylić do opinii jego miłośników. Nie żebym uważał go od razu za najlepszy (bo „Powołanie trójki” jest dla mnie – jak dotychczas –  numero uno), ale im dalej od zakończenia lektury, tym bardziej zaczynam ją… doceniać.

Ale od początku. Czytaj więcej

almanach-logos-okladka-jpgWe wrześniu 2016 roku ukazał się almanach Lublinieckiego Klubu Literackiego LOGOS, w którego spotkaniach mam zaszczyt brać czynny udział. Książka „W ciszy płomieni” ujrzała światło dzienne za sprawą Wydawnictwa św. Macieja Apostoła z Lublińca i zawiera teksty (prozę / poezję) wszystkich członków klubu.

Wśród wielu wspaniałych tekstów znajduje się także moje premierowe opowiadanie zatytułowane „1440”.

Szczegółowe informacje dot. wydania:
„W ciszy płomieni”. Almanach Lublinieckiego Klubu Literackiego LOGOS.
Format A5, stron 182 (w tym kolor 25), papier kreda; okładka twarda, kolor, błysk, zakładka (wstążeczka)
Wydawnictwo: Wydawnictwa św. Macieja Apostoła
Opracowanie i wstęp: EDWARD PRZEBIERACZ
Grafika na okładce: GRZEGORZ KOPIEC
Zdjęcie na okładce: „Atelier” Studio Fotografii, (K&J Kubiciel)
Cena: 20zł Czytaj więcej

IMAG0024Podziwiam ludzi, którzy uczestniczą w różnorakich programach typu „Przeczytam 52 książki w takim, a takim roku”. Ja z biedą mogę pochłonąć do 20 tytułów rocznie (dotyczy pozycji 300-u i więcej stronicowych). Podstawowym mankamentem na pewno jest to, że nie należę do osób szybkoczytających. Drugim: że uporczywie cierpię na brak wolnego czasu. Pewnie wielu z Was zadaje sobie teraz pytanie: „Ale o co chodzi? Gość chyba pomylił wątki”. Cierpliwości, wszystko jest na właściwym miejscu, a ja śpieszę z wyjaśnieniem.

Zatem do rzeczy. Książka autorstwa Stefana DARDY, „Zabij mnie, tato”, jest materialnym dowodem na to, że moje powyższe dwa tłumaczenia mogę spisać na kartce, następnie kilkakrotnie się z nimi zapoznać, by ostatecznie zgnieść to wszystko w kulkę i wyrzucić do kosza.

Czytaj więcej

Jest mi niezmiernie miło poinformować, że w organizowanym przez Ośrodek Kultury Górna Literackim Konkursie Tematycznym „DRESZCZE” zostałem jego LAUREATEM.
Jury wyłoniło 12 najlepszych prac, wśród których znalazło się moje opowiadanie „INTROLIGATOR Z DOLINY PŁACZU”. Zwycięskie opowiadania zostaną wydane w formie antologii, a do 12 zwycięskich prac dołączy także 6 wyróżnionych tekstów i 2 opowiadania członków jury.
Wydanie książki wzięło na siebie Wydawnictwo Gmork, za co – w moim skromnym odczuciu – należą Im się ogromne brawa!
Warto dodać, że wśród Patronów Medialnych są: Radio Łódź, Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi, sieć księgarń Tak Czytam, Okiem na Horror, Magazyn Histeria, Maszyna do Pisania – najlepsza szkoła pisania, Zbrodnia w Bibliotece oraz wspomniane wcześniej Wydawnictwo Gmork.
Za wszelkie grafiki w zbiorze w tym okładkową ma być odpowiedzialny Tomasz Podleśny Thom Planter. A pierwotny zarys okładki prezentuje się następująco:Okładka
Ps. Zapraszam do śledzenia wszelkich informacji o zbiorze „DRESZCZE”. Szczegóły znajdziecie tu: https://www.facebook.com/LiterackiKonkursTematyczny

Facebook

Wywiady

Archiwalne wpisy