Kfason

Donos #7
Nastał rok 2021, a wraz z nim coraz mocniej klarują się kwestie związane z premierą „Eksperymentu”. Jeśli śledzicie facebookowy profil

Wydawnictwa Vesper to mogła mignąć Wam informacja, że celujemy z premierą powieści na kwiecień/maj br. Konkretów jeszcze nie znam, ale jak tylko zostanie ustalona dokładna data, natychmiast Was poinformuję. Niemniej świadomość nieuchronnie zbliżającego się tego wyjątkowego dnia wzbudza we mnie coraz silniejsze emocje i obawy o to, czy Wam się spodoba powieść tak inna od mojego debiutu powieściowego i wymykająca się ze schematów – a może raczej stanowiąca wybuchowy miks gatunków i motywów. Wierzę w każdym razie, że to właśnie taki rodzaj powieści, w której każdy znajdzie coś dla siebie.
Zjawiam się tu dziś jednak z donosem-niespodzianką. Otóż pewnie niewielu z Was wie, że „Eksperyment” będzie zawierał… ilustracje – to cecha charakterystyczna Wydawnictwa Vesper. Na kartach powieści znajdziecie zatem aż dziewięć fenomenalnych prac autorstwa Shred Perspectives Works, oraz dwie wyklejki, czyli ilustracje, na które natrafić można zaraz po otwarciu książek wydanych w twardej oprawie. To właśnie kolejna niespodzianka – „Eksperyment” wyjdzie w TWARDEJ oprawie! A jakby było Wam mało, to dodam jeszcze, że do każdej książki dołączona zostanie zakładka także graficznie skomponowana z treścią powieści.
Dla zwiększenia apetytu prezentuję ilustrację, przedstawiającą odbicie w lustrze jednej z czołowych bohaterek powieści. Tylko czy Magdalena widzi tam siebie? Odpowiedź na to pytanie poznacie już wiosną zaglądając na łamy książki 🙂
Tymczasem miłego dnia dla Was i duuużo zdrowia!

Donos #6
Podobno jedyną stałą w życiu człowieka są zmiany, a zatem…

Oto i ona, zupełnie nowa okładka do mojej powieści „Eksperyment”, która ma duże szanse trafić do księgarń wraz z pierwszymi wiosennymi roztopami. Pragnę mocno wierzyć, że podoba się ona Wam przynajmniej tak mocno, jak mi.

„Eksperyment” od samego początku zaskakuje tak samo Was, jak i mnie osobiście. Pierwsze, najpiękniejsze zaskoczenie to oczywiście fakt, że jego wydania podejmuje się Wydawnictwo, w którym wydać swoją powieść, to jak urodzić się w czepku. Następnie przeniesienie premiery książki z jesieni 2020 na początek 2021, a teraz jeszcze zmiana szaty graficznej. Pozostaje wierzyć, że kolejnym miłym zaskoczeniem będzie Wasz dobry i liczny odbiór przedstawionej w niej historii, ale na to musimy jeszcze poczekać.
Czytaj więcej

Donos #5
„Eksperyment” przeszedł właśnie kolejny ze swych wielu etapów – redakcję stylistyczną.
Bardzo mnie to cieszy, bo zdaje się, że najtrudniejsze za nami. Wpierw mocno angażująca redakcja merytoryczna, podczas której nieocenionym okazał się między innymi mój Redaktor inicjujący z Wydawnictwa Vesper, Jakub Kozłowski – Kuba dziękuję z całego serca! A teraz jeszcze powieść została dopieszczona pod czujnym redakcyjnym okiem Pani Urszuli Przasnek, która na ile się dało wygładziła tekst i naniosła stosowne poprawki gramatyczne, stylistyczne i składniowe. Pani Urszulo, Pani także dziękuję po stokroć! Czytaj więcej

Donos #4
Oto jesienne zapowiedzi Wydawnictwa Vesper. Planowo wśród tych fantastycznych okładek znaleźć miała się także grafika z „Eksperymentem” – jak jednak widzicie, nie ma jej :(. Dlaczego? zapytacie. Śpieszę z wyjaśnieniem.
Otóż o sprawie zdążyło już poinformować Wydawnictwo Vesper na swoim profilu takimi słowy: „Na przyszły rok przesunęliśmy „Eksperyment” Grzegorza Kopca, tu też niestety zabrakło nam czasu. Zapewniamy jednak, że książka jest absolutnie fenomenalna i warto na nią poczekać”. Czytaj więcej

Ech! Ósmy KFASON przeszedł do historii. Teraz z utęsknieniem pozostaje czekać na „dziewiątkę”.
Choć ta edycja była inna niż wszystkie, to na zawsze pozostanie w mojej pamięci, z uwagi choćby na to, że miałem ogromną przyjemność zostać przesłuchanym przez Głównodowodzącą KFASON-u, Magdalenę Paluch, która – co nie stanowi dla nikogo żadnego zaskoczenia – wywiązała się doskonale z zadania. Madziu, dziękuję!
Jeśli jednak przeoczyliście panel transmitowany online, nic straconego, gdyż można go obejrzeć na kanale Youtube krakowskiej biblioteki. Tu link https://www.youtube.com/watch?v=U0OT39zkhhI – zdradzam tam kilka newsów na temat powieści „Eksperyment”, która już niedługo rozgości się na księgarnianych półkach 🙂

Donos #3
W ostatnim czasie znacznie mniej się udzielałem (kto wie czy nie z korzyścią dla Was), ale minione dziewięć tygodni było czasem „morderczych” prac redakcyjnych nad „Eksperymentem”. Wraz z Wydawnictwem Vesper szlifowaliśmy tekst, wyłapując najdrobniejsze niedociągnięcia i niuanse, które wnikliwemu Czytelnikowi z pewnością by nie umknęły. A uwierzcie, że nikomu, tak mocno, jak mi teraz, nie zależy na tym, abyście dostali powieść dopracowaną w każdym szczególe. A po tym, co zostało już zrobione podczas tych merytorycznych poprawek, wierzę, że udało się osiągnąć plan w 100%.
„Eksperyment” wędruje teraz do redakcji zewnętrznej, która być może wyłapie jeszcze jakieś mikro-kwestie, którym należałoby się przyjrzeć, ale mam mocne przeczucie, że to zbyteczna obawa, bo przedyskutowaliśmy podczas wewnętrznej redakcji każdy rozdział, każda scenę, a kto wie czy nie każdy nawet akapit.
Czytaj więcej

Po powrocie z tegorocznej edycji Krakowskiego Festiwalu Grozy, a dokładnie piątej jego odsłony, zadałem sobie pytanie: Co o KFASONIE można powiedzieć dobrego? I natychmiast doszedłem do wniosku, że nic. Jest to konwent, o którym chcąc powiedzieć coś dobrego, dokonałoby się pewnego rodzaju profanacji. Dlaczego? A no dlatego właśnie, że używając przymiotników w podstawowej formie, celem określenia niesamowitości tego konwentu (dobry, ciekawy, fajny), popełniłoby się grzech śmiertelny, gdyż KFASON jest konwentem tak niezwykłym, indywidualnym i jedynym w swoim rodzaju, że jakichkolwiek pochwał by nie użyć, to i tak nie znajdziemy odpowiednich słów, by podkreślić to, co w nim niezwykłe; by ubrać w słowa jego straszliwe piękno. Jest to jedyny konwent, który od trzeciej edycji (pierwszej, w której uczestniczyłem) wciągnął mnie przedwiecznymi mackami w głębię swej upiornej osobliwości, pozwolił mi się tam rozgościć i poczuć lepiej niż u siebie w domu. A wiem, co mówię. Uczestniczyłem w różnorakich konwentach, ale nigdzie nie poczułem takiej bliskości z prelegentami czy przypadkowymi gośćmi, albo gdzie po przekroczeniu progu gubisz się w organizacyjnym gąszczu. Tu witają cię z rozpostartymi rękoma, prosząc byś się zrelaksował i serwują kwintesencję polskiej i zagranicznej grozy. Krótko mówiąc czujesz się tak dobrze, jakbyś obcował z rodziną i to nie z tą, z którą najlepiej wychodzi się na zdjęciach, a właśnie z ludźmi, którzy nadają na tych samych popieprzonych falach, co ty. Nie inaczej było i w tym roku.

Czytaj więcej

Kilka ostatnich miesięcy minęło mi pod znakiem Kfasonu – dla niewtajemniczonych podpowiem tylko, że pod tą niezwykłą nazwą ukrywa się miano wyjątkowego eventu, a mianowicie Krakowskiego Festiwalu Amatorów Strachu, Obrzydzenia i Niepokoju. Swoją drogą jest to najlepsza impreza tego typu, w jakiej było mi dane kiedykolwiek uczestniczyć.

kfason4_plakat
Emocje mi towarzyszące, a związane ze zbliżającą się imprezą, podsycane bły również tym, że w kwietniu 2016 pomysłodawczyni i koordynatorka Kfasonu, Magdalena Paluch, zaproponowała mi udział w jednym z paneli dyskusyjnych – „Czy łatwo jest w Polsce zadebiutować grozą?”. Nie zastanawiałem się nawet przez ułamek sekundy i zgodziłem się natychmiast, czym sprawiłem, że Krakowski Festiwal Grozy zakorzenił się w mej podświadomości na dobre. I to właśnie do Magdy odnosi się tytułowa „baba” – bez urazy Madziu 🙂

Czytaj więcej

K13Rok 2015 żegnałem z przekonaniem, iż w aspekcie literackim było to bardzo, powtarzam, bardzo dobrych dwanaście miesięcy. Kiedy zatem wkraczałem w nowy rok, naszła mnie refleksja – a jak to będzie w tym 2016, kiedy poprzeczka jest ustawiona tak wysoko? A no pożyjemy-zobaczymy. Może nie zabrzmi to nad wyraz skromnie, ale należę do ludzi, którzy nie boją się wyzwań i skrupulatnie realizują założony wcześniej plan. Na obecną chwilę nie mam jeszcze sprecyzowanych celów, ale wiem czego pragnę (niech jednak teraz pozostanie to moją słodką tajemnicą) 🙂

A cóż ciekawego (literackiego) wydarzyło się w minionym roku? Jeśli tylko chcecie wiedzieć, zapraszam do dalszej lektury.

Przymierzając się do pisania tego podsumowania, zastanawiałem się nad jednym: czy gdzieś tam, w tym wirtualnym świecie, znajdzie się choć jeden chętny, by to przeczytać? A co jeśli piszę to nadaremno i poświęcony czas nie spotka się z żadnym zainteresowaniem? I wtedy zrozumiałem, że mimo wszystko chcę to napisać, jeśli nawet nie dla Was, to dla samego siebie. Zatem… zaczynam!

Czytaj więcej

Ileż prawdy jest w słowach: Wszystko, co dobre, szybko się kończy. I jakże doskonale oddają one atmosferę, którą odczuliśmy na tegorocznym Kfasonie, czyli Krakowskim Festiwalu Amatorów Strachu, Obrzydzenia i Niepokoju, który odbył się już po raz trzeci.

Logo

Nasz wyjazd do ostatniej chwili stał pod znakiem zapytania. Kręcące się wszem i wobec wirusy czy zalążki przeziębienia, dawały się nam we znaki aż do piątkowej nocy. Lecz sobota rano przywitała nas jakże drożnymi nosami i brakiem stanów podgorączkowych. Nie było zatem na co czekać, tylko korzystać z zakupionych dzień wcześniej biletów i pędzić czym prędzej na dworzec. Swoją drogą, do pociągu wskoczyliśmy wraz z gwizdkiem konduktora, a nim na dobre rozsiedliśmy się w swych kajutach, pociąg ruszył z kopyta. Dwie godziny później byliśmy już w Krakowie.

Po kilkudziesięciu minutach bardzo przyjemnego spaceru dotarliśmy pod drzwi Arteteki, w której właśnie zaczynało się wydarzenie.

Czytaj więcej

Facebook

Archiwalne wpisy