3 czerwca 2017 odbyła się Ogólnopolska Noc Bibliotek, na którą po raz kolejny zaprosiła Miejsko-Powiatowa Biblioteka Publiczna w Lublińcu. Tak jak w zeszłym roku, tak i w tym jednym z punktów programu było spotkanie z członkami Lublinieckiego Klubu Literackiego LOGOS czyli „Wieczór z poezją i prozą”. O godzinie 21:30 powitałem zebranych gości i w kilku słowach przybliżyłem im historię klubu, po czym zaprosiłem poszczególnych członków do prezentacji utworów. Jako pierwsze wystąpiły panie Joanna GERDES i Maria DZIUK, które przeczytały swe wiersze. Następnie Lucyna SPACZYŃSKA również zaprezentowała się od strony poetyckiej, a także w kilku słowach zapowiedziała swoje dwie powieści, które ukażą się jeszcze w 2017 roku. Pierwszym z panów był Robert OLCZYK. Przeczytał on fragment rozdziału książki, nad którą obecnie pracuje, książki zatytułowanej „Projekt OKUPACJA”. Po nim dwa wiersze przedstawił Michał WALTER. Ponownie na scenie pojawiły się panie. Teresa MACHNIK przedstawiła dwa wiersze, a po niej Róża BARGIEL przytoczyła wiersz autorstwa Marii Konopnickiej. Ja wystąpiłem jako ostatni z panów i zaprezentowałem fragment opowiadania „Dziennik praktyk”, które to ukaże się w zbiorze „Słowiańskie koszmary” – premiera antologii przełom czerwca i lipca 2017. Na zakończenie spotkania wystąpiła ponownie Maria DZIUK, która przeczytała swe opowiadanie „Zła godzina”.

Fanom polskiej literatury grozy nie trzeba przedstawiać panów: Kazimierz Kyrcz Jr. oraz Robert Cichowlas. Mnie te nazwiska również nie były obce, gdy sięgałem po wspólnie napisaną przez nich książkę, choć dotychczas nie miałem przyjemności, by zapoznać się z twórczością któregokolwiek z nich. I nie przypadkiem użyłem zwrotu „przyjemność”, gdyż już teraz mogę zdradzić, że lektura „Koszmaru na miarę” była właśnie takim doświadczeniem. Już sama okładka jest bardzo mocnym akcentem książki, chociaż po przeczytaniu powieści dochodzę do wniosku, że jednak nie do końca zgrywa się ona z fabułą. Znajdujące się tu pozszywane ze sobą fragmenty ciała sugerują poniekąd obcowanie z lekturą w stylu Frankenstein, bądź jej podobną, a ta historia obiera zupełnie inny kierunek. Czytaj więcej

3 kwietnia 2017 roku dane mi było wziąć udział w niecodziennym i wyjątkowym przedsięwzięciu. W Gimnazjum w Pawonkowie odbył się III Powiatowy Konkurs Jednego Wiersza, do którego zostałem zaproszony jako juror! Tematem przewodnim konkursu było hasło „Być dobrym jak chleb”, a jego organizatorami byli Lubliniecki Klub Literacki LOGOS i Wydawnictwo św. Macieja Apostoła. Funkcja jaką objąłem w tymże konkursie była dla mnie o tyle ciekawa i fascynująca, gdyż jako prozaik sądziłem, że moje typy będą zupełnie odmienne od pozostałych członków jury (Jolanta Mlynek i Edward Przebieracz). Jakież spotkało mnie zaskoczenie, gdy podczas obrad okazało się, że nasze opinie pokrywały się w niemal 90%. Zwycięzców w każdej kategorii wybraliśmy jednogłośnie, nieco więcej dyskusji było tylko przy przydzieleniu Grand Prix, które ostatecznie zgarnęła Sylwia Jaskóła.

W poszczególnych kategoriach wygrali:

Szkoła Podstawowa – ISMENA KOMPAŁKA

Gimnazjum – PATRYCJA KUBICA

Szkoła Ponadgimnazjalna – AGATA SOWA

Dorośli – SYLWIA JASKÓŁA

Wszystkim uczestnikom, wyróżnionym i zwycięzcom serdecznie gratuluję, a swoje uczestnictwo w konkursie dokumentuję załączonym podziękowaniem.

INTROLIGATOR Z DOLINY PŁACZU

Dolina Płaczu obejmowała swym zasięgiem część miasta i spory kawałek przylegającego doń parku. Choć bardziej pasującą do niej nazwą byłoby coś zachowanego w klimacie „Dolina Niepowodzeń” czy nawet „Sromotna Porażka Lokalnej Milicji”, to trzeba przyznać, że takie miano również tłumaczyło genezę swego powstania, a nawiązywało do tragedii dziesiątek osób, opłakujących swą niepowetowaną stratę.

Do pierwszej zbrodni, a raczej tajemniczego zniknięcia, doszło późną wiosną 1982 roku. Młoda dziewczyna, wysoka i zgrabna blondynka, studentka drugiego roku matematyki zaginęła wieczorową porą, a wszelkie poszlaki i dowody doprowadziły służby mundurowe właśnie w okolicę parku. Lecz od tego miejsca wieść o studentce przepadła. Nie pomogły liczne zeznania świadków, przeczesywanie lasu czy nawet zaangażowanie dodatkowych oddziałów. Kobieta wyparowała jak kamfora. Jednakże, dopóki nie znaleziono ciała, rodzice wierzyli, że odzyskają córkę, całą i zdrową.

Informacja o zaginięciu dziewczyny nie wstrząsnęła jednak opinią publiczną. Do takiego stanu rzeczy doprowadziła dopiero wieść, która obiegła miasto oraz przylegające do niego mniejsze miejscowości dokładnie dwa tygodnie później. W tej samej okolicy, w której urwało się śledztwo w sprawie pierwszej z ofiar, znaleziono porzucony rower. Jak się później okazało, należał on do silnej i zdrowej, młodej kobiety – niespełna dwudziestojednoletniej uczennicy zaocznej szkoły pielęgniarskiej. Czytaj więcej

6 lutego 2017 roku ogłoszone zostały wyniki plebiscytu „Złoty Kościej 2016” organizowanego corocznie przez portal KOSTNICA. W tym roku głosy można było oddać na jedną z siedmiu kategorii: HORROR ROKU, THRILLER ROKU, KRYMINAŁ ROKU, FANTASTYKA ROKU, OPOWIADANIE ROKU, OKŁADKA ROKU i WYDAWCA ROKU. Wśród nominowanych w kategorii Opowiadanie Roku znalazło się także moje opowiadanie „Introligator z Doliny Płaczu” zamieszczone w antologii DRESZCZE.

Dziś jest mi niezmiernie miło poinformować, że opowiadanie „Introligator z Doliny Płaczu” zostało wybrane OPOWIADANIEM ROKU 2016! Wszystkim, którzy oddali na nie swój głos, serdecznie dziękuję.

Przy okazji pragnę pogratulować laureatom pozostałych kategorii:

HORROR ROKU: Zombie.pl – Robert Cichowlas, Łukasz Radecki
THRILLER ROKU: Gałęziste – Artur Urbanowicz
KRYMINAŁ ROKU: Bestia. Studium zła – Magda Omilianowicz
FANTASTYKA ROKU: Orgazmokalipsa – Krzysztof T. Dąbrowski
OKŁADKA ROKU: Bestia – Piotr Rozmus
WYDAWCA ROKU: OD DESKI DO DESKI

W sierpniu 2015 roku ogłoszony został I Literacki Konkurs Tematyczny, którego tematem przewodnim były „DRESZCZE”. Na konkurs organizowany przez Ośrodek Kultury Górna wpłynęło 98 prac z czego jury wyłoniło 12 laureatów (wśród nich znalazło się i moje opowiadanie „Introligator z Doliny Płaczu”). Przyznano także 6 wyróżnień. Wszystkie 18 prac wraz z dwoma opowiadaniami jurorów trafiły do książkowego zbioru wydanego przez Wydawnictwo GMORK z Wrocławia.

Wśród Patronów Medialnych konkursu znaleźli się: Radio Łódź, Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi, sieć księgarń Tak Czytam, Okiem na Horror, Magazyn Histeria, Maszyna do Pisania – najlepsza szkoła pisania, Zbrodnia w Bibliotece oraz wspomniane wcześniej Wydawnictwo Gmork. Grafikę okładkową stworzył natomiast Tomasz Podleśny „Thom Planter”.

Pełna lista autorów:
Piotr Dudek – „Zanim nadejdą śniegi”,
Emil Gieras – „Koszmary”,
Bartłomiej Grubich – „Szczurowisko”,
Artur Jastrzębowski – „We mnie”,
Jacek Kalinowski – „Oliś”,
Grzegorz Kałużny – „Życie jak sen”,
Grzegorz Kopiec – „Introligator z Doliny Płaczu”, Czytaj więcej

coversmallWe wrześniu 2016 roku nakładem Wydawnictwa KOSTNICA ukazał się zbiór opowiadań grozy pt. „Krwawnik 2”. W zbiorze tym, wśród 16 opowiadań (+ komiks), znalazło się także miejsce na mój tekst zatytułowany „Synowie”.
Z nieskrywaną radością dowiedziałem się o zakwalifikowaniu mojego opowiadania do tejże antologii, zwłaszcza że po przeczytaniu pierwszego „Krwawnika” stało się niejako moim pragnieniem ujrzenie własnego nazwiska wśród innych, znanych twórców rodzimej grozy na stronach kolejnego dziecka Wydawnictwa Kostnica.
Dziś pragnę Państwa serdecznie zaprosić do sięgnięcia po ten zbiór. Na pewno każdy znajdzie tu coś dla siebie. Czytaj więcej

brama5aBrama do świata pełnego grozy i fantastyki otwarta została po raz kolejny, ściśle rzecz biorąc po raz piąty – ale cóż to jest za otwarcie. Piękna okładkowa grafika i nowe wymowne logo już w tym miejscu zasługują na oklaski. Bo jakże nie zachwycić się ilustracją autorstwa Dominika BROŃKA, która idealnie wpasowuje się w główne nurty czasopisma, czy też logiem, którego litery B i A mają dwojakie znaczenie – po pierwsze stanowią swoje niemalże bliźniacze odbicie, a po drugie imitują szeroko otwarte wrota. Magia!

Starczy jednak tych zachwytów nad okładką, czas przekroczyć próg nieznanego i zapoznać się z ukrytą dalej treścią, tym bardziej że już pierwszą rewelację serwuje nam redaktor naczelny pisma, Paweł KWIECIEŃ. Z przedmowy dowiadujemy się między innymi o zwiększeniu nakładu czasopisma oraz ambitnym planie regularnego wypuszczania „Bramy” raz na kwartał. Trzymajmy kciuki! Co więcej dostajemy także informację, że redakcja zamierza zwiększyć skalę dostępności czasopisma, a takie wieści cieszą. Czytaj więcej

pmNazwisko Łukasza Henela jest jednym z pierwszych, na które natknąłem się na początku mojej (bądź co bądź krótkiej) przygody z polską grozą. Kiedy w końcu sięgnąłem po jego debiutancką powieść „On”, ta bardzo przypadła mi do gustu, a lekkie pióro autora tylko zachęciło do wnikliwszego zapoznania się z jego twórczością. Przymierzając się zatem do „Podziemnego miasta” dałem autorowi spory kredyt zaufania, wierząc, że i tym razem się nie zawiodę. Z takim nastawieniem zanurzyłem się w lekturę.

„Zanurzyłem” to dość trafne określenie w tym przypadku choćby z tego powodu, iż treść powieści zamyka się w niespełna 250 stronach. Ledwie zostałem wciągnięty w fabułę, gdy na horyzoncie można było już dostrzec majaczące zakończenie. Historia nie jest skomplikowana, nie mamy tu też wielu pobocznych wątków, które w jakiś specjalny sposób urozmaiciłby nam przygodę, jednakże nie należy traktować takiego zabiegu jako ujmę. Ma on swój cel, o którym dowiadujemy się na ostatnich stronach powieści – zatem nadmierne rozbudowywanie akcji minęłoby się z założeniem autora. Czytaj więcej

dsc_0031Czwarty tom opus magnum Stephena Kinga, zatytułowany „Czarnoksiężnik i kryształ”, jest lekturą, która fanów „Mrocznej Wieży” podzieliła na dwa obozy. Zwolenników i krytyków. Fanatyków, uważających ją za najlepszy ze wszystkich ośmiu tomów i (nie bójmy się tego słowa) hejterów, twierdzących, że ta część całkowicie spowalnia główną akcję. Przez większość czasu, gdy tkwiłem z nosem w książce, byłem w stanie podać rękę tym drugim, kiedy jednak skończyłem i odłożyłem to niemal osiemsetstronicowe tomiszcze na bok, uznałem, że jest w nim jednak coś, co każe mi się jednak przychylić do opinii jego miłośników. Nie żebym uważał go od razu za najlepszy (bo „Powołanie trójki” jest dla mnie – jak dotychczas –  numero uno), ale im dalej od zakończenia lektury, tym bardziej zaczynam ją… doceniać.

Ale od początku. Czytaj więcej

Facebook

Wywiady

Archiwalne wpisy