onON

 

Głód.

Jedyne, co czuł w tym momencie to właśnie głód. Głód, który w niewyobrażalny sposób zakorzenił się w każdym najmniejszym skrawku jego męskiego ciała.

Było ciemno, a zza okna raz po raz rozbłyskiwała jaskrawa łuna, której towarzyszył nieznośny huk, bądź też cała ich seria. Nie potrafił zrozumieć, co może się dziać na zewnątrz i z jakiego powodu powstają te niepojęte zjawiska. Nawet go to nie obchodziło.

Leżał na zimnej podłodze z twarzą wtuloną w betonową posadzkę i oczami skupionymi na przeszklonym otworze, za którym trwało to nadzwyczajne zjawisko. Było mu wygodnie i zdawałoby się, że mógłby tak przeleżeć do usranej śmierci. Ale nie mógł. Przepełniała go potrzeba zjedzenia czegoś, co zaspokoiłoby ten nieznośny głód.

Podniósł się nieco na rękach i w tym samym czasie wnętrze pomieszczenia rozjaśniła kolejna fala światła. Zobaczył, że leży wśród czegoś błyszczącego. Wokół niego rozlana była jakaś niezwykle gęsta ciecz, otaczająca go z każdej strony na nie więcej niż kilkadziesiąt centymetrów. Plama miała delikatnie zaokrąglone brzegi, jakby to właśnie On sam był jej centralnym obiektem, jakby należała do niego. Lepki płyn znalazł się teraz na jego dłoniach, stało się to w momencie, kiedy podparł swoje zdrętwiałe ciało, aby postawić je do pozycji pionowej. Jednak tak, jak samo istnienie czerwonej plamy, tak i zamoczone w niej ręce nie miały dla niego żadnego znaczenia. Jedyne, co się liczyło, to głód i potrzeba jego zaspokojenia. Nie miało dla niego znaczenia nawet to, że mokry kleks na szarej i brudnej betonówce garażu, w którym się obudził, wyciekł z jego boku przed niespełna godziną.(…)

 

#NA MARGINESIE

Interesuje Was dalsza historia tajemniczego bohatera?
Jeśli tak, wtedy zapraszam do lektury pierwszego numeru Magazynu Histeria, w którym poznacie dalsze jego losy. Numer w całości jest do pobrania za darmo.
Poniżej zostawiam link do opowiadania. Szukajcie na stronie 47:

http://magazynhisteria.pl/wp-content/uploads/2014/03/Magazyn-Histeria-I-Marzec-2014.pdf

#NA MARGINESIE II

„On” to pierwszy krótki tekst, jaki wyszedł spod mojej ręki. Powstał na rzecz konkursu, w którym zbierano opowiadania do antologii pt. „Zombiefilia”. Tam niestety nie udało mi się zaistnieć, ale po tym, jak niemal rok przeleżał w szufladzie, trafił pod strzechy nowo powstającego czasopisma „Magazyn Histeria”, gdzie został doceniony i opublikowany w Ich pierwszym numerze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Facebook

Archiwalne wpisy